• Mój pamiętnik

    LECZENIE WATROBY ROZPOCZETE

    DŁUGO OCZEKIWANY WYJAZD DO OPOLA… Dziś w końcu wraz z kolegą pojechałam do Opola. Czemu z kolegą? Gdyż on robi za mojego opiekuna. Gdyż niestety w moim stanue podróżowanie samej jest wykluczone. Wyruszylismy po 8. Na szczęście pogoda dopisała. Długo czekałam na ten dzień. Ponieważ miałam zacząć leczenie zapalenia wątroby. I nie tylko. robić badanie usg, a także krwi. I skonsultować się z lekarzem. I tak o to podpisałam co trzeba. I odebrałam leki, które codziennie i regularnie mam lykac. Tylko 3 sztuki:-))) A co tam! Do mojego repertuaru tygodniowego jak znalazł :-))) To taki żart. Bo szczerze mówiąc przeraza mnie to. No, ale coś zrobić? Żyć się chce, a…

  • Mój pamiętnik

    SKUTKI UBOCZNE ZYCIA

    NO I MAMY MARZEC W ten sposób został miesiąc na zdanie mieszkania. Lecz remont dalej nie skończony. Dalej brak wodomierza oraz legalizacji łazienki. I brak pomysłu za co to zrobić. Problem jest w tym, że w ostatnim czasie świat wali mi się na głowę. W tym miesiącu mam do załatwienia: okulista, internista, dentysta i podróż do Opola. Na badania oraz wizytę u lekarza. Będę teraz bardzo często jeździć tam gdyż zaczynam leczenie zapalenia wątroby. Muszę być pod stałą kontrolą. Czekałam na to rok. Miałabym w ub.roku około Października. Lecz przez remont przepadło. To leczenie trwa min.3 miesiące. Zapewne po lekach będę się jeszcze gorzej czuć. Niż dotychczas. Wszystko ma swoje…

  • Mój pamiętnik

    TYDZIEN NOWY I CO DALEJ?

    PONIEDZIAŁEK RANO I ZASTANAWIAM SIĘ CO DALEJ Ostatnio bardzo dużo udało mi się osiągnąć dzięki swojej wole walki.Jak i dzięki wspaniałym ludzia.Zrobiłam znów krok w remoncie.I co najważniejsze śpię!!!Melatonina pomaga:-)))Moim zdaniem ogromny postęp.Mało tego udało mi się bez problemu dostać do fundacji AVALON.Będę mogła za parę dni zbierać 1% podatku.Zawsze to jakaś szansa.Tylko z wypłacaniem jest nie co problem.Bo zamiast wypłacić na np.leki-zwracaja za ich wykupienie.Trzeba wysłać im fakture.No i oczywiście jak nazbierasz coś na subkoncie.Przez co ten tydzien widzę w barwach nawet trochę kolorowych.Zawsze to jakaś opcja,możliwość. Też ludze się,że antybiotyk pomoże na tego czyraka.Wolalabym uniknąć chirurga.Czeka mnie też dentysta w walentynki:-)))Dobre fajny prezent z tej okazji.Następny ząb wyrwany…chyba…

  • Mój pamiętnik

    CIEZKIE DNI JAK DLA MNIE

    MIAŁAM W WEEKEND ODPOCZĄĆ… A gdzie tam!!!Po weekendzie czułam się jakbym ostro pochlala.Ciezkie myśli i głowa.Przez to wszystko non stop trawil mnie silny ból głowy,który odpuścił dopiero wczoraj.Za dużo się działo.Już jakoś przerawilam Sobotę.Rano o niej napisałam i zakonczylam temat.No niestety spokoj nie trwał długo…. Bliżej wieczoru zadzwoniła do mnie pewana pani.Wspaniała i przesympatyczna kobieta.Zadała mi pytanie:Czy znam Rafała B.?A ja na to-Pierwszy raz słyszę o takim człowieku…. Bo wie Pani co ten człowiek zbiera na swoje konto dla Pani pieniądze.Twierdząc,że ma pani komornika więc nie można na Pani konto wpłacać.A jak się go spytalam to przecież na zbiórkę się wpłaca co nie?On powiedział,ze nie warto bo Ci z fundacji…

  • Mój pamiętnik

    DOSC MAM WSZYSTKIEGO

    WYPALAM SIĘ:-((( Cały tydzień prawie nie śpię.Choroby,problemy i nerwy wykańczaja mnie.Nie ma dnia bym się choć chwile dobrze czuła.Rano ledwo otworzę oczy-to się zaczyna….Świat wiruje i co chwila czarno mam przed oczami.Zawroty głowy w wyniku epilepsji męczą.Też straszne bóle jej.Wieczne mdłości i bóle brzucha bo mam zapalenie wątroby.Prawie nic jeść nie mogę.Mam specjalną dietę na,która mnie nie stać.Wieczny strach i lęk przed atakiem padaczki.Także przed nastepnymi zmianami.Mam serdecznie dość!!!Ilez tak można? I problemy.Brak srodkow do życia.Cholerny remont.Jakas durna wiara w będzie lepiej.Co będzie lepiej???Mój stan się nie poprawi.Mieszkanie?A z czego ja je oplace?Co kolega dołoży połowę…a skąd ja wezmę drugą?Wieczne stawanie przed wyborem czy wykupić leki,czy zapłacić za prąd…a może…

  • Mój pamiętnik

    DOBRO,KTORE JESZCZE ISTNIEJE

    CZAS SZYBKO LECI Dawno nic nie pisałam.Bo ani czasu,ani weny.Przechodzę silne przerażenie sytuacją w jakiej znowu jestem.Chodzi m.in o zdrowie.Tak jak wspominałam wielokrotnie-jest znów gorzej.Do tego problemy z mieszkaniem.Dobrze,że pojawiło się dobro na mojej drodze.W ostatnim czasie poznałam parę osób,które chcą mi pomóc.I nie gadają tylko,ale to staraja się zrobić.Mowe zmieniają w czyn.Ja przeważnie do obietnic pochodzę sceptycznie.Ponieważ w ciągu tygodnia mój numer konta bierze z 10-15 osób.Wpłat zero.Dopiero w ostatnim czasie 2 osoby pomogły(jeśli chodzi o konto).I nie zrozumcie mnie źle,ale nawet nie wiecie ile to rozczarowań powoduje.Jak i zalaman.Taki przykład(nie pamiętam czy grudzień to był, czy listopad);nie miałam na leki.Zalamka.Zero pomysłu skąd wziąść.I nagle skądś przychodzą jakoś czy…

  • Mój pamiętnik

    SLONCE GDZIES NA HORYZONCIE

    RAZ W GÓRĘ,RAZ W DÓŁ I tydzień powoli mija.Dziś już piątek.Nawet pojawiło się slonce na horyzoncie.Co pozwoliło mi wierzyć,że może choć z opłatami za prąd dam radę.Ze zbiórki wplacilam część na poczet 600 złotych za prąd.Tylko,że ta kwota była pare dni temu.Więc cały czas rośnie.Dziękuję tym co pomogli w tym,że choć cokolwiek miałam wpłacić.Też udało mi się jedną recepte wykupić.To też na plus.Mam już też farbe osuszajaca grzyba i działająca anty. Slonce sloncem lecz chmury i tak nadciagnely.Byłam ostatnio u lekarza.Robiłam takie co jakiś czas badania krwi.Bo muszę regularnie kontrolować.Okazało się,że mam nawrót hiponatremi.Przyczyną tego są inne leki.Niestety muszę je brać.Okropnie zle się czuję.Mam drugiego stopnia tą chorobę.Dobilo mnie to.Mnie…

  • Mój pamiętnik

    OD PORAZKI DO SUKCESU

    WCZORAJSZY DZIEŃ BYŁ KOSZMAREM Z piatku na sobotę miałam w nocy atak.W ostatnim czasie prawie w ogóle nie spałam.I problemy mnie zzeraly. No i masz!Porazka!Było się spodziewać ataku.Przez co cała sobotę czułam się okropnie. Skutek ataku. Męczył mnie cały dzień potworny ból głowy, nie pamiętałam za bardzo ostatnich tygodni. Na dodatek byłam wystraszona i odrzucalo mnie od jedzenia.Coś potwornego. Panicznie boję się ataków.Jak i tego jak się czuję potem. Lecz choć była to porazka i zniszczyła mi całkiem dzień.I tak mogę zaliczyć dzień do udanych:-))) Po dwóch tygodniach siedzenia nad reklamami Adsense– w końcu je ustawiłam. Na tych nowych blogach. Wiecznie mam problem z ustawieniem kodu z reklam. Właśnie dużo…

  • Mój pamiętnik

    PRAD-LIPNE OSZCZEDZANIE

    PARĘ SŁÓW DO PAMIĘTNIKA I tak to się pięknie dzień zaczyna….Przychodzisz przemarznięty/a o 6 rano do mieszkania.Właczasz grzejnik jeden!Bo trzeba oszczedzac prad!Już i tak masz za poprzedni miesiąc ponad trzysta do zapłaty….Udajesz się do WC by z parapetu tam wziąść chusteczki.Odslaniasz rolete(mam olbrzymie okno w WC-przez co musiałam roletę wolnowiszaca zamontować) bo tam leży 10-pak tzw.smarkawek i oczy masz jak 5 złotych.Czemuz?Bo w około okna zielono taki grzyb!!!Dlaczego?Bo nie ogrzewam wc w ogóle.Oszczędzam gdyż nie mam z czego to zapłacić za 1 grzejnik ponad 3 stówy(dokładnie za trzy tygodnie posiadania licznika)-a co dopiero za używanie dwóch.No i niestety tak wyszłam na oszczędzaniu,że teraz dopiero muszę tam grzać.By to wysuszyć.Mało tego…

  • Mój pamiętnik

    PIES ILE SZCZESCIA DAJE

    TYLE BÓLU I CIERPIENIA Postanowiłam sobie choć troszkę sobie to wynagrodzić.Też przy okazji dac dom psiakowi.Mianowicie suni.Choć nie byłam pewna jak w swojej sytuacji sobie poradzę.Bo pies musi mieć warunki.Ja noce spędzam niestety,ale w pustostanie.Lecz po przemyślenia stwierdziłam,że on będzie spać w mieszkaniu.I tak z samego rana przychodzę.I cały czas żyje nadzieją,że stanie się cud i wyrobię się do Kwietnia z remontem.Dzięki czemu otrzymam umowe najmu.Kiedyś miałam bardzo podobną sunie o imieniu Rosa.Więc i tej dałam tak na imię. To zdjęcie poprzedniej ukochanej suni Pies był bardzo mi był potrzebny do szczęścia.Tym bardziej,że teraz niestety,ale jestem praktycznie cały czas sama.I boję się tego przez padaczkę.Owszem pies mi nie pomoże.Lecz zawsze…