Mój pamiętnik

DOBRZE JUZ BYLO, ALE SIE SKONCZYLO

5 (100%) 1 vote[s]

BARDZO UDANA AKCJA NA RATOWANIE MOICH OCZU

Już tak zle widzę. I tak mi to utrudnia życie. O operacji nie mam co marzyć. Nie stać mnie nigdy nie będzie wywalić parę tysięcy. Druga sprawa jest taka, że mój stan zdrowia jest naprawdę zły. Więc szczerze mówiąc jest spore prawdopodobieństwo, że nie mogła bym mieć operacji. Została więc jeszcze jedna opcja. Bardziej realna. Mianowicie szkła kontaktowe. Gdyż przy oczoplasie takim jak mam okulary odpadaja. Więc do zrzutki mojej zrobiłam akcję, że zbieram na leczenie mojej wady wzroku. Bardzo szybko był odzew. Za co z całego serca tym osobą dziękuję. Poszło na tyle dobrze, że w tej chwili mam na wizytę specjalistyczną i napewno na pierwszy miesiąc kupienia soczewek. Bo będę musiała co miesiąc nowe mieć. Koszt jeszcze nie określony. Byłam wczoraj na wizycie u okulisty. Okazało się, że ta Pani tą wadą i soczewkami się nie zajmuje. Dała mi więc wizytówkę gdzie mam się zgłosić. Zadzwonilam tam odrazu i mam na 30.04.19r.

 

Czemu prywatnie idę?

 

Może ktoś być zdziwiony. Nie raz już zapewne wspominałam, że u nas do specjalisty od oczu- czyli okulisty czeka się ponad rok. Owszem jest jedna Pani, u której nie tak dawno byłam. Nue ma do niej kolejek gdyż to lekarz niekompetentny. Nawet parę lat temu miała sprawę sądową o pozbawienie praw do wykonywanua zawodu. Lecz na nieszczęście ludzi wygrała. Ja będąc u niej aż 5 minut zdążyłam zauważyć jej brak ochoty czy wiedzy. Pani stwierdziła, że nie mam oczoplasu. Oczy mi uciekają każde gdzie chce. Miałam okazję nie raz mieć doczynienia z okulistami aczkolwiek w innej sprawie. Raz mi się coś do oka wbilo. Więc miałam pilne skierowanie. Poszłam. Doktor odrazu. Widzę ma Pani silny oczoplas….

Mało tego już w wieku 5 lat miałam zdiagnozowany oczoplas i silne minusy- wrodzony. Jeździłam na różne badania. Lecz lekarze wtedy powiedzieli, że dopiero po 21 roku życia mogę to operować. Kiedyś tak było. Teraz wiek nie ma znaczenia gdyż są inne metody do tego. I są soczewki. Wtedy nie było odpowienich. Tak więc chyba ta odpowiedz kest wystarczającym argumentem, który wyjaśnia sprawę prywatnego okulisty. Zresztą podejrzewam, że ta Pani nie dobiera i nie uczy nosić soczewki.

Ta sprawa tymczasowo jest załatwiona. Gdyż jak wspomniałam akcja poszła bardzo dobrze. I mam na to pieniądze. I jeszcze raz dziękuję darczyńca za to, że będę mogła leczyć tą wade oczu:-)))

 

TO NIE KONIEC MOJEGO ZADOWOLENIA

 

Prócz sprawy z oczami też zadowolona jestem, że leczenie zapalenia wątroby powoli dobiega końca. 07.05.19roku mam jechać na badania ostatnie w tej sprawie. I się też okaże na ile pomogło to leczenie. Także z zębami jestem na bardzo dobrej drodze. Wczoraj byłam wieczorem u dentysty. Pani Doktor wyrwala trzonowca i zaplombowala jednego zęba. Jakiś czas temu miał być koniec wykrywania. Na tych 23 miało się skończyć. I 5 do leczenia. Niestety plany zostały siłą wyższą zmienione. Tylko 1 do leczenia. To wczoraj zrobiony. I tym sposobem jeszcze 3 do wyrwania. Wizyta 22.05.19r. I na tej chyba 2 pójdą i jeszcze jedna wizyta i robię protezy. Dobrze, bardzo dobrze poprostu super:-)))

Jestem oczywiście od wczoraj na antybiotyku, który wykupilam oczywiście dzięki darczyńca.

Doszła mi między tym wszystkim wizyta u dermatologa. Na szczęście miałam fuksa. I nie muszę iść prywatnie. Tylko na 13.05.19r mam wizytę na Nfz. Gdyż mam brodawke pod stopą. Bardzo boli i przez to dosłownie kuleje. Mają to niby zamrazac azotem czy coś takiego….

 

 

BYŁO DOBRZE, ALE SIĘ SKOŃCZYŁO…

 

No i nadeszło dziś… Od 6 rano charowalam w chacie by idealnie posprzątać. Bo po 11 miała być komisja z Znm po odbiór mieszkania po remoncie. Sprzątać skończyłam o 10.30. Zjawili się równo o 11. Zdenerwowanie tym dawało mi się we znaki od paru dni. Potworny strach. Remont nie skonczony. Na dodatek mieszkam tu, a jest to zabronione na umowie remontowej. Bałam się, że każą oddać klucz i do widzenia.

I dostałam szanse. Dali mi jeszcze ponad miesiąc. Mam czas do 30.05.19r ukończyć. Lecz to nie do końca szczęście. Bo nue dość, że kazali zrobić to co nie zrobiłam. Czyli legalizacje i wodomierz to jeszcze dołożyli. Mam zrobić 2 wodomierze bo tutaj łazienka i kuchnia mąja osobne podłączenia wody. Mam zrobić w 3 oknach nawewniki. 100 zl kosztuje jeden. Mam wymienić zawory. Wyciąć dziure w drzwiach od wc i wstawić tam kratkę mimo tego, że są tam 3 dziury. Mam też w ściance dzielacej kuchnie od toalety wyciąć dziurę i wstawić kratkę wentylacyjna. Mówię, że nie mam gazu ani pieca więc po co?

– TAKIE MAMY STANDARDY I TRZEBA SIĘ DO NICH STOSOWAĆ

 

 

WIĘC SPRAWDZIŁAM ILE TO BĘDZIE KOSZTOWAĆ

 

Po pogrzebaniu w internecie. Po rozmowach z ludzmi szacunkowo koszt tego to 1000- 1500 zł. I muszę to zebrać do 2 tygodni. Bo muszę mieć czas by potem zrobić to. Zostało to dopisane do protokolu i musiałam podpisać. W przyszłym tygodniu mam przyjść do nich zanieść papiery, które mi zostawili do wypełnienia kto tu zamieszkuje itp. I mają mi wtedy dac ksero tego protokolu co zrobione, a co mam jeszce zrobić i do kiedy. Więc napewno opublikuje to by Wam potwierdzić sytuację w jakiej znów się znalazłam. Bo znów muszę Was prosić o pomoc bo nie mam innej możliwości. I nie mogę tej szansy zaprzepaścić.

LINK DO ZBIÓRKI

Dziś publikuje skierowania do lekarzy oraz zdjęcia dokumentów, które dziś mi pozostawiła komisja. Także załączam wizytówkę gdzie idę na wizyte okulistyczna i po soczewki. Także 1 z biletów. By pokazać, że jeżdżę do Opola. I kartkę z rejestracją do dentysty.

Szczerze mówiąc- cieszę się, jest dobrze. Dali czas. Nie wyrzucili. Lecz z drugiej strony jestem załamana. Już myślałam, że napiszę dziś tutaj Wam super nowiny, a wyszło, że jednak muszę dozbierac pieniądze by ukończyć remont.

Wierzę w Wasze dobre serduszka💖

Przypominam także, że odwiedzanie regularnue moich blogów jak ich substrybcja to też wsparcie dla mnie w życiu i w leczeniu. Oraz pomoc w budiwaniu mojej przyszłości. Gdyż niechce jej spędzić na ciągłym prowadzeniu zbiórki.

Z góry dziekuje za pomoc.

 

ZAPRASZAM NA INNE MOJE BLOGI:

Psychologia i pomoc

Radość życia z hobby

Wędkarstwo z pasją

 

Zdj.tytułowe z internetu. Zdj. w artykule własne.

Jestem 28 letnia optymistką pomimo,że życie daje mi nie źle popalić.Interesuję się muzyką rock i metal,zwierzętami,fotografią i kocham czytać książki,zwłaszcza horrory

2 komentarze

  • goyard handbags

    Thanks for all your valuable labor on this site. My mum really loves carrying out investigations and it is easy to understand why. Many of us notice all relating to the lively mode you deliver vital steps through the website and as well invigorate contribution from others on this concern plus our own daughter is in fact understanding a great deal. Enjoy the remaining portion of the new year. You’re doing a tremendous job.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: