Mój pamiętnik

DOBRO,KTORE JESZCZE ISTNIEJE

5 (100%) 1 vote[s]

CZAS SZYBKO LECI

Dawno nic nie pisałam.Bo ani czasu,ani weny.Przechodzę silne przerażenie sytuacją w jakiej znowu jestem.Chodzi m.in o zdrowie.Tak jak wspominałam wielokrotnie-jest znów gorzej.Do tego problemy z mieszkaniem.Dobrze,że pojawiło się dobro na mojej drodze.W ostatnim czasie poznałam parę osób,które chcą mi pomóc.I nie gadają tylko,ale to staraja się zrobić.Mowe zmieniają w czyn.Ja przeważnie do obietnic pochodzę sceptycznie.Ponieważ w ciągu tygodnia mój numer konta bierze z 10-15 osób.Wpłat zero.Dopiero w ostatnim czasie 2 osoby pomogły(jeśli chodzi o konto).I nie zrozumcie mnie źle,ale nawet nie wiecie ile to rozczarowań powoduje.Jak i zalaman.Taki przykład(nie pamiętam czy grudzień to był, czy listopad);nie miałam na leki.Zalamka.Zero pomysłu skąd wziąść.I nagle skądś przychodzą jakoś czy wiadomości z zapytaniem o numer konta.Bo chcą mi przelać parę złoty,ale wolą bezpośrednio na konto.Nie ufaja firmą od zbiórek.Oki.Rozumiem.Nikt nie musi im ufać.Ja tam nie narzekam na nie.Mniejsza o to.Daję te numery.Zostaję do tego wręcz przesluchana.Lecz myślę jak tak dopytuja to zapewne naprawdę chcą pomóc.I tu nagle zaswieca się światełko w tunelu-będzie na leki.I na tym się kończy.Przychodzi co do czego….I światełko gaśnie.Nikt nic.Ja nikogo nie zmuszam.Tylko nie rozumiem-Po co to robią???Mam tak od miesięcy często.Powinnam już się przyzwyczaić i olewac.Lecz jednak zawsze lykam jak durna.I przeżywam rozczarowanie.

Lecz dobro jednak jest

Ostatnio parę osób na poważnie wzięło moją sytuację.I widzę już rezulaty.Za co jestem bardzo wdzięczna.I się coś w końcu ruszyło.Kupiłam farbę anty grzybiczna,zapłaciłam 600złotych za prąd.Tyle ile było do 16 Stycznia.Teraz niwe na rosło.Lecz i tak super.Bo choć tamto z głowy.Mam zrobiony w końcu przegląd instalacji gazowej.To ogromny krok dla mnie w tym miesiącu.Bardzo się cieszę,że dane mi było trafić na takich ludzi.W tym świecie niestety bardzo ciężko jest znaleźć dobro.Ono gdzieś zostało stlumione przez zawiść ludzką.

Pomoc pomoca-bardzo mnie cieszy.Lecz fakt,że w ogóle są tacy ludzie z przysłowiowym ,sercem’-jeszcze bardziej poprawia humor.Tu jest dobry przykład jak nie wiele trzeba by ratować kogoś.Wystarczy trochę osób,którzy dadzą nawet niewiele.I z tego niewiele do kupy-robi się bardzo dużo.Już Wam kiedyś pisałam logiczną sprawę,która sama stosuje:

Jest tyle ludzi w prawdziwej potrzebie.No nie da się każdemu dac np.100 zł,ale jakby dawać na parę zbiórek po 1 zloty.Ja często wplacam po 2 zl.Choc sama nie mam.Lecz jak mi sie trafi parę złoty to na parę zbiórek daje taką kwotę.Czemu?Bo moja myśl jest prosta;jakby na te 10 000 ludzi co widziało moją zrzutke choć połowa wplacila by po 1 zł.To ile by to było?!Bo dobro nie polega na tym by dac jak najwięcej.Dobro polega na tym,że samemu często się nie ma prawie nic,ale ten okruszek swój się dołoży komuś.Człowiek nie zbiednieje,a takiemu to grosz do grosza i się uzbiera.

OBY WSZYSTKO SIĘ UDAŁO Z TAKĄ POMOCĄ

Zaznalam chwilowy spokój ducha dzięki tym wspaniałym ludzia.Co wniesli dobro w moje życie..Przez co miałam chwilę na przemyślenia.I postanowiłam podjąć się leczenie innych schorzeń.Mam wrodzoną wadę wzroku.Oczoplas.Mam na każdym oku po minus 3 i 3,5 dioptri.Jak ktoś stoi ok.1 metr odemnie-widzę go ,rozmazanego’.Bardzo mi to utrudnia codzienne funkcjoniwanie.Kope lat nie byłam u okulisty.Okularów nie chcę bo to nie rozwiązanie.Nawet za dziecka Pani doktor tak mi to wyjaśniła,że okulary przy tym schorzeniu to oszukiwanie oczu.Tu trzeba operacji-teraz to zabueg korygujacy.Tak więc chcę dostać się na listę oczekujących.Bodajże jest refundowane,a napewno w części.

Też na powrót podejmuję się rwania korzeni.Co wiąże się znów z antybiotykoterapia.Na 28 Stycznia mam wizytę u dentysty.W lutym mam nadzieję będę też wiedzieć czy zmiany w szyjce są groźne.I jeżeli będzie szlo wszystko w miarę dobrze.Też uda się skończyć ten remont.I będę miała środki na bieżące życie.Czyli leki i opłaty,jak i dojazdy.To warcu podejmuje się paro miesięcznego leczenia wątroby.Nie wykluczony szpital.Ostatnio mi przepadło.Teraz znów jest szansa.Jestem chyba 8 na liście do tego.Także czeka mnie bardzo dużo.

DLATEGO TAK WAŻNE JEST DOBRO W MOIM ŻYCIU,KTÓRE SIĘ POJAWIŁO

Daje mi to motywację do dzialania.I ogromną szansę.Wierzę też,że inni ludzie też nie przejdą obojętnie obok mojej sytuacji.Też mam cel by pomóc osobą,a zwłaszcza Pani Halince z PSYCHOLOGIA.Jak i starać się jakoś ruszyć zbiórkę Piotra.Mam też dwie następne osoby,które chcą by zamieścić ich zbiórki na w.w blogu.Też proszę o 1% podatku dla Małgosi.Dziewczynka ma porażenie mózgowe.Teraz potrzeba funduszy na rehabilitację,a niedługo czasie będzie potrzebna na sprzęt-do jej podnoszenia.Gdyż ma 16 lat i jej tato nie daje sobie już rady.

RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ💖💖💖

zdj.tytułowe z internetu

Jestem 28 letnia optymistką pomimo,że życie daje mi nie źle popalić.Interesuję się muzyką rock i metal,zwierzętami,fotografią i kocham czytać książki,zwłaszcza horrory

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: