Mój pamiętnik

SLONCE GDZIES NA HORYZONCIE

5 (100%) 1 vote[s]

RAZ W GÓRĘ,RAZ W DÓŁ

I tydzień powoli mija.Dziś już piątek.Nawet pojawiło się slonce na horyzoncie.Co pozwoliło mi wierzyć,że może choć z opłatami za prąd dam radę.Ze zbiórki wplacilam część na poczet 600 złotych za prąd.Tylko,że ta kwota była pare dni temu.Więc cały czas rośnie.Dziękuję tym co pomogli w tym,że choć cokolwiek miałam wpłacić.Też udało mi się jedną recepte wykupić.To też na plus.Mam już też farbe osuszajaca grzyba i działająca anty.

Slonce sloncem lecz chmury i tak nadciagnely.Byłam ostatnio u lekarza.Robiłam takie co jakiś czas badania krwi.Bo muszę regularnie kontrolować.Okazało się,że mam nawrót hiponatremi.Przyczyną tego są inne leki.Niestety muszę je brać.Okropnie zle się czuję.Mam drugiego stopnia tą chorobę.Dobilo mnie to.Mnie już tak padaczka wykańcza.Wieczny strach przed atakiem.Zresztą ostatnio znów miałam napad.Do tego sprawy kobiece.Masa leków co mi flaki rozwalaja.Bóle brzucha,mdłości itd.to jest u mnie codzienność.I te korzenie zębowe.Już prawie nic nie ma,ale i tak co chwila coś się tam robi.Ostatnio znów boli tam i stan zapalny się zrobił.

SLONCE TO BY SIĘ PRZYDAŁO,ALE BARDZIEJ WIOSENNE

Bo prócz tego wszystkiego meczy mnie sytuacja z mieszkaniem.Przez zimno muszę grzać.Bo w dzień jestem na mieszkaniu.Więc przez to takie rachunki za prąd są i będę.Tak jak wspominałam po miesiącu mam 600zł.Zuzylam 864 kw.Stawkę za prąd mam niecałe 70 groszy.I to oszczedzalam….Pisałam Wam o tym ostatnio.Co z oszczędzania się stało.Więc teraz będzie jeszcze więcej za energię elektryczną:-(((.No cóż takie życie.

Dotego spanie w zimnicy.Jak był mróz to i w pokoju też.Najgorzej to rano wstać i iść.Ani jak się umyć,ani się przebrać.Dobrze,że mam choć gdzie pójść.Czyli na mieszkanie.Choć tam jak wchodzę.To nie lepiej.Para z ust leci no,ale są grzejniki.Odrazu włączam i zaraz cieplej.Upału nie ma.Lecz te 15 stopni jest.Jak dla mnie bardzo dużo.

Tak więc slonce i w życiu jak i w ciągu dnia- by się przydało:-)))Jeszcze przetrwać tylko Luty i część Marca i będzie lepiej.Dotego czasu powinnam mieszkanie skończyć.Termin wtedy z remontem mija….Jak to będzie niewiem….Cały czas wierzę w dobroć ludzi.

TEN TYDZIEŃ TO W OGÓLE PRZEGIĘCIE

Od poniedziałku biegam.Jedno załatwię to drugi problem wyskakuje.Tak jak już pisałam:jedna porażka równa się jeden sukces.Jeszcze ta afera z WOSP.Tak wspaniała akcja.Doczego to Państwo doprowadzi???Już wystarczy,że ludzie miesiacami-nawet latami czekają na wizyte do lekarza.Czy na jakiś zabieg,a tu jeszcze WOSP chcą zniszczyć.WOSP to takie właśnie slonce Polski.Co roku budzi wiarę,że coś się polepszy.W jakimś szpitalu będzie dzięki temu lepsza opieka medyczna.Trzymam za nich kciuki i jestem całym sercem z Jurkiem.I za tym by wrócił.

Takich ludzi jak Jurek cały świat potrzebuje-w tym Polska zwłaszcza.Wielu Polaków nie docenia tej akcji.Na siłę doszukuje się złego.Jakiś oszustw itd.Jakieś klapki na oczach.Co dzień inna bzdurę czytam.Współczuję Jurkowi.Co on musi czuć gdy on widzi takie wpisy.Ludzie są podli.Nie szanują zadnej zbiórki.Wiem sama po swojej sytuacji.Nawet ostatnio taka sama sprawa wystepuje u pewnej Pani,która ma krytyczną sytuację.To samo co ja otrzymuje.Mianowicie okropne propozycje jak i obrażanie.Jak tak można!!!Potem do kościółka swietoszki!Do Boga się modlić-przed bramą do świątyni rogi skladacie.Po wyjściu znów je wystawiacie i biegiem niszczyć i upokarzac ludzi.Tacy właśnie ludzie nie zasługują na żadne slonce.

CIEKAWE CZY DZIŚ JAKIES SLONCE DLA MNIE ZAŚWIECI???

Idę odebrać następne wyniki badań.Te dotyczą nowotworu.Mianowicie idę po wynik następnej cytologi.Ja tak w koło macieju.Tu cytologia co jakiś czas.W Opolu natomiast co jakiś czas kolposkopia.U mnie często to wszystko.Przez słaba odporność-często mam stany zapalne i mi się mogą szybko zrobić zmiany rakowe.Raz już miałam usowane.Teraz znów coś się dzieje i wygląda na powtórkę z rozrywki.Jestem w trakcie badań.Uważam to a dobre gdyż dzięki temu,że bardzo czesto się badam-to zmiany jeżeli nawet są to małe.I wystarczy operacja.Choć nic miłego.Ogromny stres.Taka prawda.

No nic na dziś kończę swoje jeczenie.Sporo roboty mam.Z sunia trzeba wyjść też.Miłego dnia Wam życzę i każdemu slonce w jego życiu:-))))

ZAPRASZAM:

PSYCHOLOGIA I POMOC

Jestem 28 letnia optymistką pomimo,że życie daje mi nie źle popalić.Interesuję się muzyką rock i metal,zwierzętami,fotografią i kocham czytać książki,zwłaszcza horrory

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: