Historie różnych ludzi

GRZESIU I JEGO HISTORIA ZYCIA

5 (100%) 1 vote

HISTORIE INNYCH LUDZI

HISTORIA ŻYCIA GRZESIA

Już dawno nie miałam okazji pisać czyjejś historii życia.Stęskniłem się za tym.Lubię jak ludzie dzielą się ze mną swoimi przeżyciami.I chcą bym ich opowiadanie zamieściła na swoim blogu.Zawsze czytając je,a potem przepisujac uronie pare zel.Zzywam się z autorami.Staram się wczuć w ich sytuację.I jak najlepiej zrozumieć.Podziwiam ich za to jaka drzemie w nich siła i wola walki.Dziś w końcu mam okazję podzielić się z Wami historia Grzesia.

POCZĄTEK NASZEJ PRZYJAŹNI

Ostatnim czasem miałam okazje poznać na grupie fb EPILEPSJA-GRZESIA JEDRYSIAKA.Odrazu nawiązaliśmy wspólny temat oraz przypadlismy sobie do gustu.Łączy nas przedewszystkim padaczka-ja mam pourazowa.Grześ natomiast lekooporna też nabytą.Jest to młody mężczyzna,który wiele przeszedł chorób jak i upokorzeń-związanych z nimi.Bo niestety żyjemy w świecie,a już napewno kraju pełnym zła,dyskryminacji oraz patrzenia i oceniania po wyglądzie.I to właśnie u Grześka jest jeden z problemów.Gdyż przez swoje schorzenia jego wygląd trochę się różni.I oczywiście ludzi muszą to wytknąć.Nawet zastanawiając się czemu jest tak,a nie inaczej.

Po bardzo miłych i ciekawych konwersacjach z tym wspaniałym człowiekiem-stwierdziłam,że przyjaźń jest w tej znajomości więcej niż pewna.Co bardzo mnie cieszy,a przedewszytkim sam fakt poznania się z nim.

Jest to bardzo inteligentny,ambitny i kochający życie człowiek.Ma wiele zainteresowań,kocha zwierzęta i nawet ma w planach zacząć pisać blog od Grudnia tego roku.Z miła chęcią pomogę mu w tym i wierzę w jego sukces.

Dziś zapraszam na opowiadanie Grzesia i swoim życiu.Taka skrócona historia życia pisana przez niego osobiście.Oraz na załączona piękna galerię zdjęć z życia naszego bohatera.

🌹🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀🍀🌹

MOJA HISTORIA

Nazywam się Grzesiek Jedrysiak.Historia mojego życia nie jest specjalnie wesoła,ale postanowiłem się nią z Wami podzielić.

Mam teraz 34 lata(urodziłem się 17.04.1984r).Kiedy jeszcze byłem ,w planach’ to moja mama miała meza,który wciągnął ją w alkoholizm.Matka z ojcem pili dużo on jej nie szanował-był dla niej bardzo zły….potem taki sam był dla mnie….

Urodziłem się z nieuleczalną wadą wzroku i olbrzymią wadą zgryzu.Gdy ludzie na mnie patrza widzą,że mam znieksztalcona twarz.Gdy miałem roczek to zachorowałem na bardzo poważne zapalenie płuc.Lekarze podobno ledwo mnie odratowali.Następstwem tego była epilepsja.Przez następne lata pamiętam ciągle jazdy-od Centrum Zdrowia Dziecka do innych szpitali.Ciągle badania EEG,rezonansy itp.Mama starała się mi pomoc.

W 1993 ROKU WYLĄDOWAŁEM NA ROK W SANATORIUM W JÓZEFOWIE

I w końcu okazało się,że to padaczka lekooporna i się jej nie wyleczy.Można ją tylko trzymać ,na smyczy’ za pomocą leków.

Gdy wróciłem z tego sanatorium to zacząłem naukę w szkole podstawowej.Było mi bardzo ciężko.Gdyż cała szkoła uważała,że jestem chory na ,Downa’.Przez co nazywali mnie;Korki,Koras,Taczer itp.Na szczęście przyzwyczaiłem się do tego.I nauczyłem się żyć z tymi przezwiskami.

 

ŻYCIE DALEJ TOCZYŁO SIĘ PIĘKNIE…..

Do czasu gdy w wieku 15 lat przeziębiłem się.I poszedłem z mamą do przychodni.Tam lekarz po osluchaniu mnie stetoskopem dostrzegł coś dzuwnego.I wystawił mi skierowanie na EKG.Ponieważ słyszał jakieś niepokojące szmery.

Na badaniu EKG także dostrzezono coś dziwnego i skierowano na ECHO SERCA.Tam na badaniu lekarze zdebieli.Ponieważ zobaczyli,że mam gigantyczną dziurę między komorami serca.I stwierdzili,że to cud iż jeszcze żyje,ale w każdej chwili mogę umrzeć!Nie minęły dwa dni jak wylądowałem OIOM-ie-w szpitalu kardiologicznym.I już następnego dnia leżałem na stole operacyjnym.

Operacja była bardzo długa.Podobno trwała okolo 6 godzin.Na szczęście lekarze się spisali i idealnie zalatali dziurę.Po powrocie ze szpitala odbyłem bardzo fajną rehabilitację-w sanatorium kardiologicznym w Rabce.Nie pamiętam ile trwała,ale około roku.

PO TYM WRÓCIŁEM DO DOMU

Rodzice chcieli mnie wysłać do szkoły średniej.Niestety żadna zawodowka mnie nie chciała.Z powodu epilepsji i wyglądu.Więc poszedłem do Liceum ogólnokształcącego.Niestety w podstawówce uczyłem się źle.Więc w L.O było jeszcze gorzej.Po jakimś czasie rzuciłem szkołę .Ojczym pomógł mi w załatwieniu orzeczenia o niepelnosprawnosci.I potem z drugą grupa inwalidzka zdobyłem skromną rente.Po ukończeniu 18 lat znajoma moich rodziców w Urzędzie Miasta pomogła mi zdobyć kawalerkę.

Po jakimś czasie mama z ojczymem postanowili wyprowadzić się z Warszawy i zamieszkać razem ze starą babcią.Życie znów zaczęło mi się układać.Lecz zaraz babcia zmarła,a u ojczyma wykryto nowotwór złośliwy.Minęło parę lat i niestety też zmarł….a mama została sama na wsi.

TERAZ ŻYJE W MIARĘ SPOKOJNIE

Mam skromną rente na stałe.Mieszkam w kawalerce.Nie mam żadnej dziewczyny,tylko paru przyjaciół.Bo która by chciała takiego brzydala…

Jeżdżę często do mamy na wieś.Pomagam jej i ona też mnie wspiera choćby finansowo.Pilnuje opłacanie moich rachunków.Gdyż przez leki na padaczkę mam kłopot z pamięcią.I tak sobie razem dajemy jakoś rady….

Moje zainteresowania

To są komputery i elektronika.Umiem naprawić różny sprzęt.Lubię grać w różne gry i słychać różnej muzyki.Też ciekawią mnie filmy S-F i horrory,a także książki.W szczególności poezje J.R.R Tolkiena.Kocham zwierzęta -zwłaszcza psy.

O to skrócona historia mojego życia.Nie jest może zbyt szczegółowa.Lecz nie pamiętam dokładnie dat tych wydarzeń:-)

Zapraszm na obejrzenie galerii zdjęć związanej z moją osobą

Pozdrawiam

Grzesiek Jedrysiak,25.11.2018rok

 

 

 

 

 

Jestem 28 letnia optymistką pomimo,że życie daje mi nie źle popalić.Interesuję się muzyką rock i metal,zwierzętami,fotografią i kocham czytać książki,zwłaszcza horrory

4 komentarze

  • Janinka

    Podziw I wspolczucie dla Ciebie Grzesiu.Piekna jak I smitna opowiesc.Ty natomiast Ewus jak zwykle stanelas na wysokosci zadania pieknie to wejscie w temat I sam fakt poyslu by ludzie pisali u, Ciebie takie opowiesci.Pomysl mega I pomoc w jakims sensie z Twojej strony.Jestes super Ty Grzesiek tez.I milo wygladasz fotki super.Tak trzymaj I tworz tego bloga w wspolpracu z Ewa mapewno bedzie fajny bede czytac I Ewy I Twoj czekam

    • Grzesiek Jędrysiak

      Dzięki, w grudniu mam zamiar stworzyć swojego bloga, Ewa pokazała mi jaka to fajna sprawa pisać o sobie, i dzielić się swoimi przeżyciami z innymi ludzmi, dzięki ci Ewciu, nawet nie wiesz jak się ciesze że cię poznałem! Jesteś jedną z niewielu osób które wiedzą co to współczucie i miłość do ludzi którzy są ciutkę inni…

  • Marek

    Smutne,ale podziw dla Grzeska za sile i za to,ze tak świetnie daje sobie rady😃Ewus super artykul.I super grzybki na zdjęciach.Mistrz😃Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: