Uncategorized

SMIAC SIE CZY PLAKAC

5 (100%) 1 vote[s]

NIEKTÓRZY LUDZIE NIE MAJĄ ZA GROSZ SZACUNKU DO ŻYCIA…

Tak mnie dziś naszło pytanie-Smiac się czy plakac???….W czym problem?Już Wam odpowiem:W ludziach,którzy dostają drugie życie.Osoby trzecie oddają im serce,czas,walczą o nich i co najważniejsze-WIERZĄ w nich.Już nie wspominajac o pieniądzach,które dają by pomóc.

Te osoby ,która były jedną nogą na tamtym świecie dostają drugie życie.I co ?Właściwie nic….To co między innymi było przyczyną ich krytycznego stanu-dalej ich niszczy.I oni sami sobie na to pozwalają.

Tu w ostatnim czasie mam dwa takie przypadki.W sumie jest ich więcej ,ale bezpośrednio nie dotyczą mnie.

JUŻ WSPOMINAŁAM O TYCH OSOBACH

To Damian,który ponad pół roku umierał na gruźlicę lekooporna.Lekarze kazali mi się z nim żegnać…

I następny Adek,który tak się nacpal,że przedawkowal.W ostatniej chwili interweniowalam bo koledzy jego pouciekali.Zostawiając go w strasznym stanie.Zadzwoniłam po pogotowie oraz policję.Zawiezli go aż do Sosnowca.Leżał w śpiączce.Lekarze bali się,że jak się przebudzi-może okazać się „warzywem,.

W obu przypadkach pozytywne jest zakończenie-jeżeli chidzi o zdrowie.Damian w jako takim stanie opuszcza szpital i jedzie do ośrodka by mieć warunki.Jest dalej źle-lecz ku zdziwieniu lekarzy przeżył.Nazwali to cudem.Jeszcze długie leczenie przednim,ale jest dobrze.Natomiast Adek wybudza się ze śpiączki.Jest kontaktowy.Zmian w mózgu nie ma.Też to jest zaskoczeniem.I dobrą wiadomością.Dotego postanawia jechać do MONAR-u.

HISTORIE NA POZÓR PIĘKNE….

Tylko jak zmarnowane.I tu właśnie nachodzi pytanie ŚMIAĆ SIĘ CZY PŁAKAĆ nad nimi???Wraz z moją Ela dalysmy z siebie wszystko by im pomóc.Byłyśmy przy nich.Jezdzilysmy do nich.Plakalysmy,cierpialysmy i ile nocy nie przespanych przez nich…Każda nasza myśl,rozmowa w ostatnim roku była praktycznue tylko o nich.

Non-stop zadawalysmy sobie pytanie-Jak jeszcze pomóc im?W jak sprawić by im było lepiej?

Wieczne błaganie losu o szansę,o to by (zwłaszcza Damiana bo to był dramat co się działo) jeszcze nie odeszli.By zostali z nami…..,że są jeszcze młodzi.I przecież to niesprawiedliwe….

Poświęcilysmy wszystko;czas,serce,myśli,łzy,nerwy jak i pieniądze.Uważam,że pomimo wszystko było warto.Udało nam się wygrać ze śmiercią.

Tylko szkoda,że oni tego nie uszanowali.Tylko lepiej się poczuli i znów to samo robią.Nie patrząc ani na to,że dostali drugie życie,a także na to ile wlozono w nich serca.Jeden ledwo opuścił szpital chleje,wizyt u lekarzy jak i brania leków nie pilnuje.Drugi opuścił MONAR i zaraz się nawalil substancjami odurzajacymi…..

SWOJE WYPLAKALYSMY

Więc z tej bezradności nic tylko się śmiac.Z samych siebie.Bo zrobilysmy z siebie dwie naiwniaczki.I  nadzieję,że oni się zmienią.I to,że sytuacje jakie przeszli czegoś ich nauczą.

Oni dalej doprowadzają się do ruiny.Nie patrząc na to,że chocby przez szacunek do nas,że ich nie opusilysmy coś na lepsze w sobie zmienić powinni.Tylko czy oni mają do nas szacunek???Z tego wygląda,że nie.Mało tego potrafią stawiać warunki,żądać coś od nas i nawet szantażować…..

Nie mają litości ani dla samych siebie ani dla nas.Życie dla nich nie ma żadnej wartości.I tak samo czyjeś też nie znaczy dla nich nic.Bo jakby znaczylo-to by nas nie niszczyli tym jak postępują.I dobrze wiedzą,że nas rania i cierpimy.

KTOŚ OSTANIO POWIEDZIAŁ

Iż ja nie szanuję pomocy(choć ta osoba żadnej mi nie udzieliła).Mało tego powiedziała,że nie warto pomagać.Ona taka dobra i ma za to brak wdzięczności.Danie paru lachow,zupy czy innej puerdulki to nie sztuka.Sztuka jest trwać przy kimś-nawet obcej osobie miesiacami przy jej łóżku.Ledwo stojąc na nogach co dzień jeździć do niej.Nie spac po nocach.Kombinować jak pomóc.Przetrzepac cały intenet w poszukiwaniu lekarstwa,osrodka i informacji dokładnych o chorobach tej osoby.Nawet za granice pojechać by leki załatwić.I potem patrzeć jak ta osoba na powrót się niszczy.

To jest sztuka i cierpienie,a nie danie mebla czy czegoś tam i przeżywanie,że nie podziękował.Przykre jest jak ludzie coś dadzą i oczekują super podziękowania czy coś za to.I jakieś teksty potem typu ,nie warto pomagać’.Bo jak sie pomaga to nic w zamian się niechce.Jedynie by ta osoba była szczęśliwa,miała co jeść i była zdrowa.Jeżeli wybiera sprawianie sobie cierpienia itp.to wtedy można mówić o niewdziecznisci.Lecz nigdy nie powiem,że niewarto pomagać.Zawsze warto i trzeba.I będę pomimo,że tyle się zawiodłam.

SMIAC SIĘ CZY PŁAKAĆ?JA NIE ROBIĘ JUŻ ANI JEDNEGO ANI DRUGIEGO…..JA POPROSTU CIERPIĘ Z ICH POWODU I ZAWSZE CIERPIEĆ BĘDĘ….

 

 

 

Jestem 28 letnia optymistką pomimo,że życie daje mi nie źle popalić.Interesuję się muzyką rock i metal,zwierzętami,fotografią i kocham czytać książki,zwłaszcza horrory

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: