Mój pamiętnik

Kocham życie,ale jak ono potrafi być straszne-ciąg dalszy wczorajszego

Rate this post

Było dobrze i znowu jest źle.Dziś mam jakiś szczególnie zły dzień.Czemu?Jakoś ogół mnie przytłacza.Do tego bardzo źle się czuję i znów dopadł mnie silny strach….

                 🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀
 
      Dziś będzie krótki post.Ile mogę Wam jeczec?Już  pewnie Was zanudzam.Lecz co ja poradzę,.że tak bardzo zle się czuję fizycznie i psychicznie.A ten strach który jest cały czas,tak nieodłączny,wierny mi zawsze….dziś nabrał szczególnej mocy.
       Jak zawsze od 6 na nogach.Roboty sporo.Milion spraw w głowie się też kotluje.A ja ledwo stoje na nogach.Mam bardzo silne zawroty głowy,slabo mi i bardzo brzuch boli.Na domiar tego ta pustka…..
      Patrzę sms od NIEJ.Dobrze,odezwała się.Jest mi trochę lepiej psychicznie.Rozmowa.Bardzo jej ciężko.Załamana.Rozumiem to.Wiem jak to jest.Znam to,ale co z tego?Jak nie jestem wstanie pomóc.Myślę dam jej pewien przykład.Wyznam coś o sobie.Może to podniesie na duchu ją i pomoże jej uwierzyć w siebie.Zrobiłam to.Mam nadzieje,że choć trochę to pomogło.
        Ona cierpi i ja razem z nią.Nawet nie wiedziałam,że tak bardzo.Dotego to źle samopoczucie.Strach dopadł mnie i to strasznie.Jej sytuacja mnie przeraża,moja także…..Bo przecież mija pół roku.Znów badania.Może choroba wróciła?I mnie znów czeka walka….Dziś bardzo się boję o nią i o siebie.Tak bardzo,że jest to nie do pojęcia.Teraz jak to pisze to placze.Owszem ja wierzę,że wygra.Ale,dlaczego musi to przechodzić?Dlaczego też ja musiałam to przejść i prawdopodobnie to niekoniec.

 

     Ogarnęła mnie panika.Znowu ten strach wylazl z konta i mnie próbuje wykończyć.Nie pozwalam na to.Włączam muzyke i biorę się za robote.Pranie i remament w szafie.Dużo wyciągania ciuchów i potem składania.Niestety choć udało mi się skończyć to z wielkim trudem.Taka słaba.Ale,choć na chwilę wyłoniło tego dziada co mnie prześladuje.

JESTEM ZŁĄ OSOBĄ

     Od rana też wyzywam się na moim Marku.Mam non stop pretensje o pierdoly.Obrażam go.To taki mój system obronny.Pokazać,że mam wszystkich w dupie.Zwłaszcza bliskie mi osoby.Pokazanie im,że dam sobie rady bez nich.Niestety to nieprawda bo to jest wołanie o pomoc.Taki mój sposób,który zastępuje słowo ,ratunku’.
      Nagle dociera do mnie fakt: jestem złą osobą.Jak tak można robić?Jakim prawem ja mu przykrość sprawiam?Szczerze….Ja inaczej nie potrafię.Jakąś mam w sobue taką złość i nienawiść poprostu.W pewnych momentach gdy jestem załamana i bezradna poprostu mi odbija.Bo poważne choroby nie niszczą tylko ciała.One niszczą też psychikę.Przez to krzywdze ludzi.Raz żałuję a innym razem nie.
             🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀

Tak dzień prawie zleciał

    Już po 16.Co miałam zrobić,zrobiłam.Jeżeli chodzi o sprawy domowe.Czeka mnie praca teraz inna.Muszę dalej uczyc się jak wygląda blog itp.Niestety będzie ciężko.Mój mózg dziś nie ogarnia.Moje myśli są przy niej pełne nadziei.A mój strach nie pozwala mi też normalnie funkcjonować.I tak całe życie się boję.Dziś wyjątkowo mocno.

       Może jutro będzie lepiej.Jadę z moją Ela do kolegi,który jest w Monarze.To osiągnie moje myśli i strach odemnie.Tylko co jak fizycznie nie dam rady?I taka jestem często uwięziona…..Zależna od humoru moich dolegliwości.Czy pozwolą na coś czy nie.
            🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀🌹🍀🌹

Przepraszam za taki tekst,ale nic nie poradzę,że tak się czuję.Mam ciekawe tematy.Niestety w obecnej chwili nie jestem wstanie ich rozwinąć.Muszę dojść do siebie.Uspokoić moje ciało i umysł.

 
 
       A Ty Kochana Doris nie poddawaj się.Wiem co czujesz i wiem,że łatwo się mówi tak.Sama tak miałam i mam.Lecz nadzieje musi być w nas.To i załamanie w pewnym momencie zniknie i pokona też ona to dziadostwo.Jestem z Tobą całym sercem.ZAWSZE BĘDĘ😃🌹🍀

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: