CIEKAWOSTKI MEDYCZNE

Życie z padaczka-choroba nieuleczalna

3.8 (75%) 8 votes

             Jak zachorowalam na padaczke-epilepsje i jak z nią żyje

W wieku 15 lat miałam rozwalona głowę młotkiem(inaczej nie umiem tego określić)przez mojej Mamy konkubenta.Cud,że wogule przeżyłam bo pare uderzeń miało miejsce.Po 2 tygodniach od tego zdarzenia miałam pierwszy atak.Bardzo silny.Podczas snu.Ale pamiętam jak mnie złapał.Dobrze,że nie spałam sama.Bo miałam taki slinotok,że mogłam się zakrztusic.A tak zostałam obrocona na bok.
Ataki zaczęły występować co raz częściej,ale zawsze podczas snu.Nawet pare razy w nocy.Czułam jak łapie,ale,to jest straszne i wolę jak mam nieświadomy napad.Nie dość ,że tak jakby ból silny.To do tego ogarnia potężny lęk,ale nic nieda się zrobić.Tego nie powstrzymasz.No i utrata świadomości z silnymi drgawkami i slinotokiem.Po tem dezorientacja,silny ból głowy,nie rozpoznawanie ludzi,nie pamietanie nawet miesiąca wstecz itd.
Kupe czasu tak cierpialam.Choroba postępowała.Bo niestety nie miałam możliwości by zgłosić się z tym do lekarza. Byłam nieletnia a mame to nie obchodzilo.Jak skończyłam 18 lat nie miałam ubezpieczenia. Także dalej nie dało sie nic z tym zrobić.I przez to było co raz gorzej.Zaczęłam mieć też ataki w dzień.Np.idę w dzień,padam.Ile razy ze schodów przez to spadlam.Raz tak zlecialam,że głowa w sciane uderzylam z całej siły i zemdlalam.

Najgorszy jest strach…..lęk przed tym jak zacznie łapać

Bo ja często czuje.Niby to dobrze.Bo można zdarzyć na przykład usiąść na łóżku.Ale to jest potworne.I boję się być sama,spać i zresztą nie mogę.Ile mi kumpli przez to umarło,że spali sami.Nikogo w pokoju nie było.Dostawali ataku i ślina się dusili.Młodzi ludzie po odchodzili przez to,a było tych co znam z 8 osób.W tym 3 co podczas upadku przez padaczke uderzali o kant czegoś i wylewu dostawali.
Mi padaczka obca nigdy nie była.Gdyż eks też choruje od 9 roku życia.Spadł z trzepaka i uderzył głową w beton.On nigdy nie wie,że go lapie.Ile razy pogotowie było trzeba wzywać bo uderzył głową i pełno krwi.
Najgorzej też dostać gdzieś na mieście.Widziałam jak ludzie padali i sama byłam w takiej sytuacji.Nikt nie pomógł.Wszyscy odrazu,że pijak i ma alkoholowa i szerokim łukiem omijali.Ja tak też głowę o murek rozwalilam.Kope ludzi.Nikt mi nie pomógł.Jak doszłam do siebie uslyszalam tylko NO I CHLEJ SUKO DALEJ.A ja trzezwa.
Wogule jaka jest nie wiedza w tym kraju to porażka.Czasem myślꔿe dalej jakieś średniowiecze a nie 21 wiek!!Ale o tym później.

W 2014 roku wreszcie miałam możliwość leczenia/terapi

Pierwszy lek jaki dostałam to była depakina chrono.Masakra!!!Ja w ciągu 2 tyg.prawie całkowicie wylysialam.Wyglądałam jak po chemi.Przestalam prawie widzieć.Zaczęłam być strasznie.I brzuch miałam jak w 9 miesiącu ciąży.Wątroba powiększyła się znacznie od tego leku.Więc zamieniłam na tegretol i brałam go 2 lata,ale za to miałam od niego paranoje,stany depresyjne itp.Przeszłam na Oxepilax.To był super lek i prawie całkiem refundowany.Na który nie uodparnia się przez lata.I nie ma prawie skutków ubocznych ale,niestety.Musiałam przejść na Vetire gdyż zaczęłam brać lek na inne schorzenie i Oxepilax nie wolno z nim brać.Vetira jest dobra lecz zaprzestana jej produkcji i przeszłam na Keppre.Jeszcze nie brałam jej,ale jest podajze bardzo dobra.Za to refundacja jak zwykle na porządne leki jest minimalna.Na Keppre 20 %.Za paczkę prawie 100zl place na 25 dni.A Vetira kosztowała o.k 12 zł.
Ale,terapia jest warta każdej ceny.Od kiedy biorę leki mam atak srednio raz na pół roku.A nie co dziennie po pare razy.Ale strach ten sam.

Epilepsja jest jak morze,często są sztormy w głowie…
Autor zdj.Kacper Mordal

               Epilepsja-czym jest ta choroba i skąd się bierze

Padaczka czyli epilepsja to choroba neurologiczna nie uleczalna.Charakteryzuje się chwilowymi zaburzeniami funkcji grupy neuronów,które są skupione w ognisku padaczkowym.I wtedy właśnie pojawiają się ataki.
Przyczyn padaczki jest bardzo wiele m.in.urazy głowy,nowotwór mózgu,dziecięce porażenie mózgowe,udar.              Są też różne rodzaje Epi Najpowzszechniejsze to

  • NAPADY JACKSONA-objawiają się drganiem kciuka,palca wskazującego,a także kącika ust
  • NAPADY KLONICZNE-charakterystyczne dla tych ataków padaczkowych są mimowolne odruchy całego ciała
  • NAPADY SKRONIOWE-oprócz utraty świadomości,pojawiają się zaburzenia wzroku i słuchu
  • NAPADY RUCHOWE-charakteryzują się zaburzeniami w poruszaniu się,a także lekkimi drganiami kończyn
  • NAPADY TONICZNE-objawiają się silnymi skurczami,które obejmują całe ciało

Ja mam padaczke KLONICZNO-TONICZNA.Taka mieszanka dwóch….

Długo trwająca epilepsja może negatywnie wpływać na psychikę człowieka oraz powodować depresje i stany lękowe.Długo nie leczona może prowadzić nawet do śmierci.Ponieważ za każdym atakiem dochodzi do niedotlenienia mózgu i powoduje zmiany w mózgu.

            Co robić gdy ktoś ma atak padaczki-jak pomóc

           Podczas ataku jakiejś osoby przy nas należy położyć jej coś pod głowę.O ile znajduje się na podłożu twardym(ochrona przed uderzaniem się jej o n.p podłogę).Należy także przewrócić ją na bok.To wymaga sporo siły.Wiem coś o tym.Nie należy wsadzac czegokolwiek to ust!!!Można tylko krzywdę tej osobie zrobić.Jeżeli atak trwa dłużej niż kilka minut należy wezwać pogotowie.A jeżeli szybko ustąpi trzeba tylko uważać jak chory będzie chciał się podnieść.Jest wtedy otepialy,wystraszony itp.to utrzymuje się pare godzin po ataku.
                Ale,mało kto w ogóle wie co to za choroba,jak pomóc w czasie ataku.Mało tego.Z góry człowiek chory jest uznawany za pijaka.Ludzie stają nad takim kimś i komentują,że ma swoje picie.A większość epilepsji nie jest spowodowana alkoholem to po pierwsze.A po drugie-jaka by to nie była padaczka trzeba pomóc!!!Zawsze!!
        Miałam okazje nie raz się z tym spotkac.Zachowanie ludzi w tym przypadku jest straszne.A nawet nie zdajemy se sprawy jak duża ilość ludzi na to choruje.Nawet z naszego otoczenia.I jak bardzo tacy ludzie cierpią i czują się często wykluczeni ze społeczeństwa.
            Szczerze mówiąc o moim przypadku to dla mnie jest coś strasznego.Żyje w wiecznym strachu.Ale,nie ukrywam i nie wstydzę się tej choroby.Bo jestem takim samym człowiekiem jak inni.

             Jeżeli ktoś z chorych osób czyta mojego bloga.Proszę o komentarze na temat swojego przypadku.A także jestem ciekawa co zdrowi ludzie co też to czytają maja do powiedzenia na ten temat

I jeszcze odemnie to,że pomimo tej choroby życie może być piękne😃

 

6 komentarzy

  • Unknown

    Współczuję ci i podziwiam za szczerość i przede wszystkim wolę życia. Za to że mimo wszystko piękno życia dostrzegasz i z niego korzystasz zamiast się użalać nad swoim losem. Tak trzymaj dziewczyno, nigdy się nie poddawaj. Pozdrawiam. Enka.

    • Ewa Mordal

      No często się uzalam,ale to sposób by ulżyć sobie.Lecz mam wolę walki i staram się jak mogę.To co pisze na blogu jest 100%szczere.Piszę co myślę i co przeżywam.Dlatego czasem jest chaotycznie bo to artykuly z serca i duszy a nie wypracowane przez pare dni polepszabe i udoskonalane falszem tylko po to by dobrze wypaść.Pozdrawiam

  • Eva Mordall

    Staram się jak mogę żyć normalnie.Choć to trudne.Ale szukam zawsze dobrych stron.Choćby ten blog jest dobra stroną mojej tragedi czy jak to ująć gdyż mogę to wyrzucić z siebie😃Mam hakis cel-tworzyć coś…choć ten blog

  • Unknown

    Wspolczuje pani ewo bardzo ciezko masz w kraju znieczulica kazdy mysli ze jak ktos sie wywroci to od razu musi byc pijak albo narkoman na ulicy w polsce raczej nikt niechce udzielac pomocy bo albo nieznaja pierwszej pomocy najlepiej jest nic widziec nieslyszec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: