Mój pamiętnik

LEKARZE I NASZA TRAGEDIA

Rate this post

   Nawiązując do wczorajszej historii,do tego jak społeczeństwo postępuje

 

Zwłaszcza lekarze(choć nie powinni niektórzy być tak nazywani).Chcę opowiedzieć o moich zmaganiach w tym czasie jak z Damianem było tak zle.Ile przykrości,bólu i poniżenia mnie spotkało……a ja tylko walczyłam o swoje życie…dla nie których niestety nic nie warte……
Zanim Damian trafił do szpitala, już od roku ja  poważnie chorowalam….
Na szyji popuchly mi węzły chłonne.Byłam słaba.Miałam problemy z miesiaczkowaniem.Silne bóle jajnika,ataki epilepsji też się zdarzały.Ciągle strasznie bolało mnie gardło….To był Styczeń 2016 roku.Poszłam do internistki.Ta zleciła podstawowe badania,obejrzała gardło stwierdzając,że to angina(zaznaczam byłam bezdomna wtedy też i w dokumentacji było to uwidocznione-adres do korespondencji był do Mopsu)wypisując mi potwornie drogie leki pomimo ,że znała moją sytuację życiową.Dla podkreślenia tego faktu za 2 leki zapłaciłam prawie 200zl!!!Oczywiście leki nie pomogły,(a i wyniki badań były przerażające-powiedziała że jak 3 lata pozyje jeszcze będzie to sukces)Po 3 tyg.znów zglosilam się do niej z tym samym.Czyli że te węzły się jeszcze bardziej powiekszyly,gardło jak bolało boli…..Ona na to że dalej trzeba brać antybiotyk…..ten sam!!!!O tu se już nie pozwoliłam powiedziałam jej że to nie angina(ja lekarzowi diagnozę o mojej chorobie postawiłam!Już pierwszym razem jak mi wciskala tą angine czułam że to na odczepnego bo miałam pare razy w życiu.Na wszelki wypadek brałam te leki….a może się mylę…tak pomyślałam wtedy)i że chcę skierowanie na onkologie do Opola.Z wielkiej łaski mi wypisala……A za pare dni też trafiłam do niej bo strasznie spuchałam na twarzy.Już kiedyś to przechodzilam.Antybiotyki nie pomagały,więc nie pozwoliłam sobie wcisnąć znów takiego leku.Z trudem wytargalam skierowanie do chirurga.Z chirurgiem poszło no powiedzmy łatwo.

 

ACH CI LEKARZE…

 

Chirurg był nawet oki.Choć trochę zachował się zle.Okazało się,że to ropień gdyż mam stan zapalny korzeni.Na żywca bez znieczulenia rozcial to i wydusil ropę.Ból nie do opisania,ale ja byłam przerażona wtedy:-(((.Jeszcze bardziej gdy wziął skalpel zaczął ciąć i po chwili mówi do pielęgniarki -daj inny ten jakiś tempy.To już wogule dobilo mnie….Pomyślałam wtedy że oni używane skalpele stosują do zabiegów.Ale jakoś to przetrwalam to znęcanie się nademna a to ani drgnac bo tnie to ruszyć się to by twarz przeorana mocno była.Zapisał antybiotyk i kazał po tygodniu się zgłosić.
Dostałam zaraz silnej gorączki,znów spuchlo a ból niesamowity.Przy kolejnej wizycie powiedzialam o wszystkim…..no i to było dopiero straszne bo znów rozcial(tym razem skalpel byl oki)i takimi wielkimi sztrzykawkami -z jakoś substancją zaczął do srodka wciskać.Oczywiście znów wszystko bez znieczulenia.I to był ból nie do zniesienia.Wpierw zimno jak wciskal,a po chwili parzylo(jak by ktoś wrzątek mi tam wlal) bo odkarzalo.Na szczęście pomogło.Tu sprawa na jakiś czas była załatwiona.

              Jedziemy na onkologie-zaczyna się horror.Strach potężny.Tym bardziej że już na pierwszej wizycie słyszę że ziarniak złośliwy-lekarze podejrzewaja lub chloniak….

 

Jak po tej wizycie wyszłam z ziomkami ,którzy byli ze mną czyli ;Damian(Eks)i Marek z ,którym obecnie mieszkam -poszłam się napić.Bo byłam załamana.Dostałam wtedy skierowanie na usg szyji.I te słowa lekarza z podejrzeniami.Musiałam to odreagować.Choć to mało pomaga picie alko na doła…ale wtedy to zastosowalam.
I za jakiś miesiąc (bo takie terminy w Polsce mamy jeżeli chodzi o badania itp.)zrobiłam to usg.Pani radiolog pocieszyla mnie,że podejrzewa prędzej chorobe zakazna ale trzeba jeszcze biopsje zrobić.Znów czekałam na badanie potem wynik ze 3 miesiące.Ale kamien z serca-to nie rak,ale dalej niewiadomo co?więc zostalam skierowana do poradni chorób zakaźnych.No na wizyte tam czekałam pare miesięcy takie terminy….potem badania…znów czekanie i nic dalej nie wiedzą…..
W tym czasie jak scieralam sie z tymi jakimis chorobami to zglosilam się do ginekologa z bólem jajnika oraz z miesiaczkowaniem nie takim jak powinno być.Miałam zrobione usg-jajnik powiekszony ale jeszcze w normie i też Pani Doktor.Wspaniala kobieta.Musialam to podkreslic bo dobrze mnie potraktowała.Zrobiła mi CYTOLOGIE i po 3 mies.kazała się zgłosić po wynik.
No i wynik był…..hpv…..odrazu skierowanie do Opola na badanie kolonoskopijne…..też czekałam 3 mies.na nie.Tam lekarz był oki.Obejrzał czy nie ma zmian.Było oki.Wziął wymaz z macicy by określić typ hpv(przyp.wirus brodawczaka ludzkiego)potem okazało się że typ 16.Najbardziej onkogenny.Za 6 mies.kontrola czy coś się nie zrobiło.
Za niedługo po tym trafiłam na Sor gdyż bardzo źle się czuję.Już pare dni nie mam leków na padaczkę.Nie miałam skąd wziąść gdyż moja neurolog była na urlopie a nie wiedziałam że internista może wypisać.

Najlepiej od razu zamiast na Sor w Brzegu iść na cmentarz…..

Trafiłam….sama poszłam zygzakiem.Wykrecalo mnie,ale nie chceli przyjąć.Pomimo ,że prawie się przewracalam.Po co im znów to dno społeczne -bezdomniak.Niech idzie i zdycha..mTak więc poszłam do internisty obok.On akurat o.k.I dał mi skierowanie na Sor.To już musieli przyjąć z laską wielką.Po 13 godzinach czekania na korytarzu tam…..Położyli mnie na łóżku(oczywiście wywiad ze mną zrobili wiedzieli z jakim problemem przyszłam)i dali sól fizjologiczna w kroplowce….I tu urywa mi się film….bo takiego ataku silnego wtedy dostałam,spadlam z łóżka(mieli w dupie by na wszelki wypadek mnie zabezpieczyć-sa takie w łóżkach poręcze)rozwalilam łokieć i zlamalam sobie nos……Tacy dobrzy byli że odrazu rtg nosa mi zrobili i po ponownym podłączeniu kroplowki i jej zakonczeniu wypisali mnie z skierowaniem do laryngologa.Bez recepty na leki na padaczkę.Bo kogo ja czyli dla nich NIKT obchodzi.Kamien z serca im spadł napewno że mają mnie z głowy…

        I tu jest ten moment gdy Damian trafia do szpitala….historie tą znacie jego walki.Teraz moja jaką prowadziłam w tym samym czasie co walka też trwała o niego….

         W tym czasie znów zaczęło się jeżdżenie z tymi węzłami na Zakazny(2 razy leżałem  na badaniach tam w szpitalu,ale po pare dni tylko-okazalo się że to chore korzenie zębowe powodują.Tzn.te powiekszone wezly oraz ból gardła.I że mam wysokie ryzyko rozwoju SEPSY.
Trzeba było zacząć masowo rwac.O tym już wspominalam.Trafilam na mega dentystke.I byłam a także jestem na antybiotykach.No i tu wraca Sor….Bo w Grudniu ubiegłego roku dostałam straszny ból gardła i w obrębie płuc,potężny ból głowy oraz siny krwotok z nosa….Poszłam na Sor,a troche dymem smierdzialam bo piec kopcil….tam lekarz zajrzal do gardla i stwierdzil ze lekkie zaczadzenie i wypad z Sor!!!
Chwała szczęściu,że za 3 dni miałam po raz drugi właśnie zgłosić się na oddział na Zakazny na dodatkowe badania….ledwo tam dotarlam,ale wiedzialam że tam mi pomogą.I się nie myliłam……Zajrzał lekarz tylko do gardła-SILNA GRZYBICA PRZELYKU I PLUC od antybiotyku.Po tygodniu wyszłam zdrowiutka pod tym wzgledem. Z receptą na lek na tą grzybice na przyszlosc by mieć lek ten w domu i ze skierowaniem pilnym do ginekologa bo tam opowiedzialam o hpv i że znów coś nie tak mam z miesiaczkami itp.

I znów powrót do horroru z rakiem ale teraz już faktyczny,a nie podejrzewany….

Zrobiono mi znów kolonoskopie w Opolu…..są zmiany,sporo.Lekarz wziął wycinki czy rakowe czy inne…..Jak ja byłam przerażona….nie całe 5 miesięcy wcześniej nic nie było…..miałam po 6 mies.się dopiero zgłosić….szczęście że dali to skierowanie….
Gdy zbliżał się termin odebrania wynikow i konsultacji z lekarzem co raz bardziej byłam przerażona….On(Damian) umiera i ja też-pomyslalam.Moja przyjaciolka jezdzila ze mną,wspierała jak mogła,pocieszala.Ale szczerze mało mi to pomagało….I nadszedł ten dzień wyniki….
Tak ZMIANY NOWOTWOROWE pilnie trzeba wykonać konizacje szyjki/operacje.Lecz wtedy chyba bardziej przerazilam się tą operacją.Bo coś o narkozie mowili…..
W każdym bądź razie już w ogóle szok był pod każdym względem-Damian chory,ze mną też źle,inne problemy też na głowie były.Ale stwierdziłam nie dam się!!!tak samo jak nie oddam Damiana śmierci.A ja co mam umrzeć i co?pójdę do piekła to diabeł robote straci bo ja tam będę rządzić.Więc zakaz umierania!😂😃
Termin operacji był na 29.03.18r dzień przed moimi urodzinami.Strasznie się bałam.Ale na szczęście na super Panie na sali trafiłam,które znały to bo też kiedyś miały to ich słowa mi dużo pomogły.Przed operacją non stop słuchałam z telefonu swojej ukochanej muzyki rock i metal. A mianowicie Nightwish.Dużo mi to też pomogło.Operacja była jednak ze znieczuleniem miejscowym.Bez komplikacja i w swoje urodziny już wracałam do domu.Po 2 tyg.miałam odebrac wynik czy wszystko chore usunięte i potem do swojego ginekologa.W swoim miescie się zgłosić.
Wyniki były dobre.Na tą chwile wtedy byłam już zdrowa.Lecz dalej zagrożona nastepnymi zmianami.I muszę być pod kontrolą.Została jeszcze sprawa wizyty kontrolnej.Tu był problem bo moja ginekolog zamknęła gabinet.Więc udałam się do innej.U nas raptem jest 3 ginekologow co na Nfz przyjmują.Więc zbytnio wyboru nie miałam.Poszłam z papierami się zarejestrować i myślałam że za pare dni przyjmie lekarz tym bardziej że coś się tam działo.O czym po informowalam pielęgniarkę przy rejestracji….no cóż pomimo że miałam pilne to wizyte miałam za 1,5 miesiąca!!!Meczylam się tyle czasu po to by usłyszeć od Pani doktor że jestem patologią,bo bezdomna i bez robotna.Że padaczke mam ale napewno alkoholowa.Wypisala mi globulki za kope kasy i co się okazało nie mogłam ich stosować gdyż nie można stosowac u ludzi z padaczka.A przecież dobrze wiedziała….Prawda??
No i tak jeszcze dorzucę,że apropo jajnika o którym wspominałam dalej boli.Przez co jest stan zapalny i co chwila mam bakterie w moczu i non stop biegam oddać mocz.Byłam też ostatnio z tym u ,Ginekolog wspaniałej’stwierdzila że jajnik jest o.k a te bakterie to pecherz chory bądź nerki.Pokazałam jej wyniki badań że to akurat zdrowiuskie.Zasmiala się.A na pytanie to czemu tak boli?Odpowiedziała mi-Boli bo se boli.No to na tyle było by na temat mojego tego akurat problemu.
I jakie wnioski z tego???A pomyśleć że jeszcze wiele takich spraw i sytuacji mnie czeka jeszcze.Ale ja się nie dam!!I chorobom i podłym lekarza.Bo jestem człowiekiem i zasługuje jak każdy na takie samo traktowanie.I przedewszystkim na ZYCIE.A jak Wy uwazacie o tym wszystkim???
PSYCHOLOGIA I POMOC

 

 

2 komentarze

  • Amy

    Hi there, i read your blog occasionally and i own a similar
    one and i was just curious if you get a lot of spam comments?
    If so how do you prevent it, any plugin or anything you can suggest?
    I get so much lately it’s driving me crazy so any help is very
    much appreciated. There is certainly a great deal to know about this issue.

    I really like all of the points you made. I will immediately
    seize your rss feed as I can not find your email subscription link or
    e-newsletter service. Do you’ve any? Kindly let me recognize so that
    I may just subscribe. Thanks. http://goodreads.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: